Info
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2012, Kwiecień4 - 0
- 2011, Wrzesień5 - 0
- 2011, Sierpień2 - 1
- 2011, Lipiec10 - 2
- 2011, Czerwiec14 - 15
- 2011, Maj12 - 14
- 2011, Kwiecień11 - 10
- 2011, Marzec7 - 6
- 2010, Sierpień5 - 8
- 2010, Lipiec3 - 5
- 2010, Czerwiec1 - 0
- 2010, Maj1 - 0
- 2010, Kwiecień1 - 3
- 2010, Marzec1 - 4
- 2010, Luty1 - 7
- 2009, Wrzesień1 - 7
- 2009, Sierpień6 - 19
- 2009, Lipiec1 - 10
Dane wyjazdu:
0.00 km
0.00 km teren
b/d. h
b/d. km/h:
Maks. pr.:- km/h
Temperatura:-
HR max:- (-%)
HR avg:- (-%)
Podjazdy:- m
Kalorie:- kcal
Rower: brak.
Buffik
Poniedziałek, 12 września 2011 · dodano: 12.09.2011 | Komentarze 0
Mój tatuś ma takie dwa fajne „coś”, które zakłada na głowę. Chciałem Mu jedno zabrać ale bardzo je pilnuje. W niedzielę jechał na maraton ale ja z Nim nie mogłem – byłem troszeczkę chory. Ale Tatuś obiecał, że jak będę grzeczny to mi przywiezie niespodziankę. Ciekawe co takiego? Dopytywałem się ale nic nie zdradził. Byłem bardzo ciekawy i nie mogłem się już doczekać powrotu. Oczywiście byłem bardzo, ale to bardzo grzeczny. Jak zawsze :)
Tatuś wrócił jak spałem. Po obiadku okazało się co to za niespodzianka. Ponieważ jestem prawdziwym kolarzem w prawdziwym zespole kolarskim to stryjek Trener Michał uznał, że zasługuję na nagrodę. Pewnie za to że tak dobrze się ścigam na moim rowerku biegowym. Ta niespodzianka to … buffik! Mój! Tylko mój! Nazywa się JaJaJa Red i wygląda tak:

To taki specjalny Buffik. Taki tylko dla dzieci (bo Kids to znaczy dla maluchów)

Oczywiście od razu musiałem założyć robale na głowę i pokazać mamusi :D

Buffika można zakładać nie tylko na głowę, ale także na rączkę

Dziś wiał wiaterek więc zasłoniłem sobie uszka

A to śmieszne było. Bo wiatr huśtał mojego Buffika. Buffik się merdał na wietrze jak ogon Nuki gdy daję jej jedzonko :)

Jak będzie chłodniej to pod kask założę sobie w taki sposób

Jak spadnie śnieg to schowam całą główkę :)

Wypróbowałem też Buffik jako szalik. Już nie będzie mi się nic rozwiązywało :)

Ale najlepsze jest to, że Buffik może się przydać do innych zadań. Np. można w nim nosić skarby :)

Dziękuję Ci Stryjku Trenerze Michale :)
Tatuś wrócił jak spałem. Po obiadku okazało się co to za niespodzianka. Ponieważ jestem prawdziwym kolarzem w prawdziwym zespole kolarskim to stryjek Trener Michał uznał, że zasługuję na nagrodę. Pewnie za to że tak dobrze się ścigam na moim rowerku biegowym. Ta niespodzianka to … buffik! Mój! Tylko mój! Nazywa się JaJaJa Red i wygląda tak:

To taki specjalny Buffik. Taki tylko dla dzieci (bo Kids to znaczy dla maluchów)

Oczywiście od razu musiałem założyć robale na głowę i pokazać mamusi :D

Buffika można zakładać nie tylko na głowę, ale także na rączkę

Dziś wiał wiaterek więc zasłoniłem sobie uszka

A to śmieszne było. Bo wiatr huśtał mojego Buffika. Buffik się merdał na wietrze jak ogon Nuki gdy daję jej jedzonko :)

Jak będzie chłodniej to pod kask założę sobie w taki sposób

Jak spadnie śnieg to schowam całą główkę :)

Wypróbowałem też Buffik jako szalik. Już nie będzie mi się nic rozwiązywało :)

Ale najlepsze jest to, że Buffik może się przydać do innych zadań. Np. można w nim nosić skarby :)

Dziękuję Ci Stryjku Trenerze Michale :)
Kategoria: Nie przypisana.
